
Mar 8, 2007
Przepis jest prosty. Potrzebujemy VMware Player oraz maszynę JanusVM. Instalujemy VMware a zawartość pliku .zip z JanusVM rozpakowujemy do wybranego katalogu. Odpalamy JanusVM klikając dwukrotnie na plik JanusVM.vmx. Otworzy nam się maszyna w programie VMware. Jeśli zapyta nas czy chcemy utworzyć UUID zgadzamy się. Po uruchomieniu powinna pojawić się na górze okienka, VMware Player, informacja jaką komendę należy uruchomić. Będzie miała postać \\Adres_IP\Setup\Run.bat. Wpisujemy to w okienko Uruchom w menu Start. Jeśli zrobiliśmy to klikamy enter. Powinien pojawić się ekran z listą opcji oraz informacją o naszym poziomie zabezpieczeń. Domyślnie włączana jest ochrona prywatności, anonimowość musimy włączyć samodzielnie. Robimy to klikając 3.
Po konfiguracji musimy połączyć się z VPN która została stworzona. Klikamy dwukrotnie ikonę “Shortcut to JanusVM VPN” na pulpicie. Pojawia się okno logowania, klikamy na Connect. Jeśli dostajemy komunikat błędu numer 737 ponawiamy próbę. Zazwyczaj za drugim razem się udaje. Teraz cały ruch jest przekierowywany przez JanusVM i możemy cieszyć się anonimowością w internecie. Jest to bardzo skuteczne rozwiązanie ale spowalnia to nasze łącze dosyć poważnie, ze względu na to, że cały ruch jest przekierowywany.
Jednak jeśli komuś zależy na bezpieczeństwie bardziej niż na szybkości jest to niezastąpiona ochrona.
Dziękuję
p.s.
Tekst powstał na podstawie tej strony.

Mar 3, 2007
Przeglądając gazetę o tematyce komputerowej natknąłem się na wzmiankę o maszynach wirtualnych. Słyszałem o tym już jakiś czas temu ale dopiero teraz zdecydowałem się to przetestować na własnej skórze. W gazecie piszą o VMWare Player, darmowym narzędziu do uruchamiania wirtualnych maszyn. Darmowe oprogramowanie umożliwia uruchamianie różnych systemów operacyjnych i aplikacji. Bezpłatna wersja oprogramowania VMWare co prawda nie umożliwia nam samodzielnego tworzenia wirtualnych maszyn, jednak nie należy się martwić. Na stronie producenta umieszczona jest pokaźna liczba gotowych, przygotowanych przez internautów i również przez firmy, maszyn wirtualnych.
Ja postanowiłem odpalić u siebie JanusVM (można skorzystać z tego linku lub wyszukać tą maszynę na stronie VMWare), bardzo sprytną maszynę pozwalającą uzyskać pełną anonimowość i prywatność podczas przeglądania stron www, korzystania z poczty, ściągania plików i co najważniejsze dokonywania wszelkich transakcji pieniężnych. Po uruchomieniu internet wyraźnie zwalnia ale jestem niewykrywalny. Sprawdziłem swój adres IP i okazało się, że jest to adres jakiegoś uniwersytetu. W najbliższym czasie opiszę proces instalacji na podstawie tej strony. Dla ludzi, którzy są na bakier z angielskim.
Pobieram też wirtualną maszynę Fedora Core 6 i czekam na Fedora Core 7 Test 2. Jedynka jest do pobrania ze strony :).
Pokój

Mar 1, 2007
Tak, od dłuższego już czasu mój laptop (Compaq v3000z) nie przechodzi w stan hibernacji. Zatrzymanie do pamięci (STR - suspend to ram) działa bez zarzutu. Natomiast zatrzymanie na dysk nie działa jak powinno. Gdy powinien pojawić się ekran z napisem “Hibernating” ja widzę pulpit, totalnie rozwalony, ekran mruga i przeskakuje. Wygląda jak źle ustawiony program telewizyjny. Udało mi się zaobserwować w prawym dolnym roku ekranu ikonkę oraz informację, że zabrakło pamięci do wykonania operacji. To jest niewiarygodne, mam przecież 2gb ramu. Miejsca na dysku również pod dostatkiem. Śledztwo w toku. Hibernacja wg mnie jest jednym z lepszych pomysłów i ja muszę ją mieć.
Jeśli ktoś spotkał się z takim problemem albo ma jakieś pomysły warte sprawdzenia to proszę podać. Czytaj dalej, rozwiązanie na dole.
Dziękuję
P.S.
Już działa. Dziękuję kub(ie?) za informację. Zerknijcie do jego komentarza, należy ściagnąć poprawkę

Feb 15, 2007
Witam.
Ostatnio mój brat miał problemy z Microsoftem. Od 30 dni codziennie przypominał mu o aktywacji telefonicznej bądź przez internet systemu operacyjnego. Kilka dni przed Obiecywanym i Nieuchronnym wyłączeniem systemu operacyjnego mój brat ściągnął odpowiednie “lekarstwo” na tą przypadłość. Jednak nie zdążył zaaplikować “lekarstwa” i system pewnego ranka odmówił posłuszeństwa, a że była to niedziela i odbywały się mecze www.hattrick.org sytuacja była dramatyczna.
System nie odpowiada i cały czas wyświetla przypominajkę aby zadzwonić do konsultanta lub zarejestrować system przez internet. Po kilku nieudanych próbach zmiany numeru seryjnego (nie potrafiłem znaleźć pożądnego keygen`a) brat kliknął w link do strony microsoftu (wyświetlał się on przy nieudanych próbach zmiany numeru seryjnego). I o dziwo włączył się internet explorer. System miał być nie sprawny, zalakowany i bezużyteczny.
“Lekarstwo” było na jednym z dysków a dostęp do niego był już otwarty. Wystarczyło wpisać ścieżkę dostępu w linii adresu IE albo dla leniwych wklepać tam C:// i poszukać plików za pomocą gryzonia, myszki. Odpalić ww. i po restarcie cieszyć się ZDROWYM systemem operacyjnym.
Jestem pod wrażeniem zabezpieczeń systemu windows. Po ujrzeniu ekranu przypomnającego o tym, że okres użytkowania systemu bez aktywacji sie zakończył, myślałem, że system będzie bezużyteczny. Tymczasem programiście leniwie obeszli się z tym i po prostu wyłączyli dostęp do pulpitu. Nie sprawdzałem tego ale czy byłoby możliwe uruchomienie w sposób jaki opisałem IE aby potem dostać się do pulpitu i odpalić potrzebne oprogramowanie w tym własnie pulpit. Myślę że tak..
Dziękuję
Pokój