Kolejny temat wybrany spośród listy zapytań. Tym razem padło na wirtualizację czyli uruchamianie jednego systemu operacyjnego w drugim.
W Fedorze mamy dwa sposoby aby to osiągnąć:
- Jądro xen, specjalnie zaprojektowane. Wymaga odpowiedniego procesora.
- Oprogramowanie do wirtualizacji, działa na zwykłym jądrze. Nie wymaga odpowiedniego procesora.
Ja przez pewien czas używałem, lepiej jednak napisać próbowałem używać, wersji z jądrem xen. Pamiętam, że na FC6 udało mi się uruchomić. W następnych wersjach coś się zepsuło i pomimo zgłaszania problemów na bugzilli nic się nie zmieniło. Więc zacząłem używać VMWare Server o którego instalacji pisałem wcześniej. W tym wpisie jednak chcę polecić VirtualBox. Uważam go za dużo ciekawszą i bardziej przystępną dla ludzi alternatywę.
[ad#ad-1]
Instalacja VirtualBox`a jest prosta jak drut. Wchodzimy na główną stronę VirtualBox i w dziale Downloads pobieramy pakiet odpowiedni dla naszego systemu, dla Fedory to pakiet rpm. Na samym dole jest wersja w postaci paczuszki do kompilacji, na licencji GNU v.2 (wersja polska nieoficjalna, wersja angielska oficjalna). Instalujemy paczkę za pomocą Instalatora pakietów lub poleceniem su -c ‘rpm -Uhv VirtualBox*’.
Skrót do programu powinien pojawić się w menu System. Jednak po raz pierwszy lepiej uruchomić w konsoli żeby móc wyłapać błędy jakie się mogą pojawić. Potem, już spokojnie można uruchamiać skrótem i cieszyć się dobrodziejstwami wirtualizacji czyli usunąć partycję windowsa ;). Jeśli ktoś poszukuje alternatywy dla windowsa polecam Windows MX. Używam i jestem zadowolony.
VirtualBox w porównaniu do VMware Server posiada ciekawe opcje integracji z pulpitem. Lepiej oprzeć się na przykładzie więc wklejam zrzut ekranu.
Integracja Windows MX w VirtualBox z Fedora 8
Dodatkowym atutem jest dobra obsługa portów USB oraz dźwięku. Takich luksusów nie ma w VMware Server. Jeśli są to nie mogłem ich znaleźć. Tworzenie wirtualnych maszyn jest proste i opiera się na prostym kreatorze.
Miłej zabawy





















