Tickless kernel wersja x86_64
Muszę napisać, że z niecierpliwością czekam na ten wynalazek. W wypadku laptopów korzyści z niższego zużycia energii są widoczne od razu a nie pod koniec miesiąca na rachunku.
Wyjaśnię na czym polega “tickless kernel”. Nie mogę znaleźć polskiego odpowiednika tej nazwy. Jeśli ktoś zna to proszę podrzucić, ciekawość oraz poprawność mnie dręczy. Normalne jądro systemu , kernel dużo lepiej brzmi, potrafi przejść w stan spoczynku. Jednak podczas tego jest wybudzane z niego kilkaset i więcej razy aby sprawdzić czy nie ma czegoś do zrobienia. Jak łatwo się domyślić zużywa to energię. Nowe jądro w wersji tickless będzie dokładnie wiedziało kiedy ma do wykonania jakieś zadania więc czas trwania w spoczynku będzie dłuższy. Oczywiście zaowocuje to mniejszym zużyciem prądu, niższą temperaturą i lepszym wykorzystaniem technologii wirtualizacji (jak? nie mam pojęcia).
Powyższe zmiany zostały wprowadzone w jądrze 2.6.21 dla wersji i386, ja natomiast czekam na wersję x86_64, która będzie stopniowo wprowadzana od 2.6.23. Napisałem stopniowo bo takie plany mają programiści, którzy nie mają ochoty na powtórkę problemów z wersją tickless. W wersji dla 32 bitów cały kod odpowiadający za tą technologię został wprowadzony do kernela na raz, w jednej chwili. Z tego powodu powstało wiele nieprzyjemnych sytuacji związanych z wykrywaniem i naprawianiem bugów.
Ja mogę tylko prosić o jak najszybsze wprowadzanie zmian bo mój laptop się grzeje.
Pokój
lipiec 31st, 2007 at 10:45 przed południem
Ekhem, no tickless nie kojarzy mi się z niczym innym jak “nietykający”, co oczywiste
Nie wiem czy znajdzie się jakiś polski odpowiednik w kontekście linuksowego jądra.
Ja mam 32 bity a grzeje się bestia niesamowicie, zwłaszcza jak pogram, i to pod lewą ręką, operująca nad “the holy four”. Irytujące czasami. Na usprawiedliwienie dla niego mam to, że ma już dwa lata.
lipiec 31st, 2007 at 10:16 po południu
No ja też mam takie skojarzenia ale to brzmi troszkę nieprofesjonalnie
Poczekam aż namierzę gdzieś odpowiedni zwrot. A to, ze Twój laptop się grzeje to nic dziwnego bo grasz
Mój się czasem grzeje jak nic nie robię.